Zmieniony: niedziela, 11 grudnia 2011 01:01
Pomysł powrotu do energetyki jądrowej pojawił się oficjalnie w 2005 r., kiedy to na wiosnę Rada Ministrów uchwaliła dokument Polityka Energetyczna Polski do 2025 r. Autorzy opracowania stwierdzili, że należy ponownie rozważyć możliwość budowy elektrowni atomowych w kraju oraz że z punktu widzenia polskiej elektroenergetyki wskazane byłoby oddanie do użytku pierwszego bloku jądrowego już w roku 2021 a kolejnego w 2025 r.
W lipcu 2006 r. premier Jarosław Kaczyński w swoim expose stwierdził, że Polska powinna wrócić do energetyki atomowej i zasugerował skorzystanie z pomocy Francji, która jest jednym z liderów światowej energetyki jądrowej. W styczniu 2007 r. powołana została specjalna komisja sejmowa d/s energetyki jądrowej. W tym czasie Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. (dziś jako Polska Grupa Energetyczna S.A.) podjęły wstępne prace lokalizacyjne opierające się przede wszystkim na zebraniu i przeanalizowaniu starych opracowań oraz zweryfikowaniu ich przydatności dla dzisiejszych potrzeb.
Projekt Polityki Energetycznej Polski do 2030 r. przygotowywany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego podtrzymywał tezy i wnioski ze swojego poprzednika, a nawet szedł dalej akcentując w zasadzie konieczność i nieuchronność budowy w Polsce elektrowni atomowych.
Obecny rząd Donalda Tuska planuje uruchomienie do 2020 roku pierwszej elektrowni jądrowej, a do roku 2030 mają powstać elektrownie o łącznej mocy co najmniej 6000 MWe. Szacowane koszty inwestycyjne bez oprocentowania kapitału to 2500 euro/kWe, a więc więcej niż dla elektrowni węglowych bez urządzeń do usuwania CO2 (około 1800 euro/kWe) ale mniej niż dla elektrowni węglowych z urządzeniami do wychwytywania i przechowywania CO2 (około 4000 euro/kWe). Koszty energii elektrycznej z elektrowni jądrowych uwzględniające wszystkie koszty uboczne to około 54 euro/MWh, a więc mniej niż dla elektrowni węglowych, a znacznie mniej niż dla elektrowni wiatrowych (patrz artykuł: Czy w Polsce wystarczą wiatraki bez energii jądrowej?).
Ponadto Polska rozważa przyłączenie się do konsorcjum budującego nowy blok (typu ABWR) dla litewskiej elektrowni jądrowej w Ignalinie (nowa nazwa Visaginas, pol. Wisaginia), która w ramach zobowiązań Traktatu Akcesyjnego do UE musiała wyłączyć oba pracujące tam reaktory RBMK-1500 do 2009 roku.
Opublikowana w listopadzie 2009 r. najnowsza wersja Polityki Energetycznej Polski do 2030 r. przygotowana przez rząd Donalda Tuska przewiduje budowę elektrowni jądrowych.
13 stycznia 2009 r. Rada Ministrów przyjęła specjalną uchwałę o rozpoczęciu prac nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej oraz o powołaniu Pełnomocnika Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej. Celem programu jest uruchomienie pierwszej elektrowni jądrowej w roku 2020. Głównym inwestorem będzie PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Pełnomocnik został powołany 19 maja 2009 r. - została nim Hanna Trojanowska, dotychczasowy dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej Polskiej Grupy Energetycznej S.A. Pełnomocnik sprawuje swoje obowiązki w randze podsekretarza stanu (wiceministra) w Ministerstwie Gospodarki.
W lipcu 2009 r. Ministerstwo Gospodarki opublikowało (przygotowany przez Pełnomocnika Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej) Ramowy harmonogram działań dla energetyki jądrowej, natomiast 16 sierpnia 2010 r. skierowało do konsultacji międzyresortowych i konsultacji społecznych projekt Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Projekt określa szczegółowy zakres oraz terminy realizacji działań mających na celu uruchomienie w Polsce pierwszej elektrowni jądrowej. Resort szacuje, że na realizację Programu w latach 2010–2020 należy przeznaczyć ok. 703 mln zł (dla porównania subwencje na Odnawialne Źródła Energii w formie "zielonych certyfikatów" pochłoną do 2020 r. 70,4 mld zł, czyli 100-krotnie więcej niż wydatki na Program energetyki jądrowej).
Harmonogram Programu obejmuje następujące etapy:
Etap I - do 30.06.2011:
Etap II - 1.07.2011 - 31.12.2013: ustalenie lokalizacji i zawarcie kontraktu na budowę pierwszej elektrowni jądrowej,
Etap III - 1.01.2014 - 31.12.2015: wykonanie projektu technicznego i uzyskanie wymaganych prawem uzgodnień,
Etap IV - 1.01.2016 - 31.12.2022: pozwolenie na budowę i budowa pierwszego bloku pierwszej elektrowni jądrowej, rozpoczęcie budowy kolejnych,
Etap V - 1.01.2023 - 31.12.2030: budowa kolejnych bloków elektrowni jądrowych.
Jednym z najważniejszych działań przewidzianych w Programie jest stworzenie odpowiednich ram prawnych i instytucjonalnych dla funkcjonowania w kraju sektora jądrowego. Program zakłada przyjęcie 2 ustaw regulujących jego poszczególne obszary, tj.:
Obie ustawy zostały uchwalone przez Sejm w czerwcu 2011 r. a weszły w życie, po podpisaniu przez Prezydenta RP, 1 lipca 2011 r. Ministerstwo Gospodarki przeprowadziło proces konsultacji społecznych i międzyresortowych projektów obu ustaw w okresie od sierpnia do grudnia 2010 r.
Zmiany w prawie pozwolą ukształtować docelowy model polskiej energetyki jądrowej, którego podstawę będą stanowić cztery główne podmioty:
W Programie przewidziano działania, które zapewnią polskim elektrowniom dostawy uranu ze źródeł zewnętrznych i wewnętrznych. Na zlecenie MG zostanie przeprowadzona stosowna analiza, w której rozpoznane zostaną również zasoby uranu na terytorium Polski.
Resort gospodarki opracuje także Krajowy plan postępowania z odpadami promieniotwórczymi i wypalonym paliwem jądrowym. Oprócz harmonogramu działań i kosztów, będzie on zawierał rekomendacje dotyczące wyboru systemu postępowania z wypalonym paliwem.
W Programie określony został również system zapewnienia i rozwoju kadr dla instytucji i przedsiębiorstw związanych z energetyką jądrową. We współpracy z zagranicznymi instytucjami realizowane będą m.in. szkolenia edukatorów dla potrzeb polskich uczelni.
Istotnym elementem Programu jest możliwie najszersze zaangażowanie w jego realizację krajowego przemysłu. W tym celu zostanie przeprowadzona inwentaryzacja potencjału polskich przedsiębiorstw, które mogłyby stać się dostawcami produktów i usług dla sektora jądrowego.
Autorzy Programu wiele uwagi poświęcili także kwestii komunikacji ze społeczeństwem. W dokumencie zaplanowano działania informacyjne i edukacyjne oraz zdefiniowano udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji dotyczących energetyki jądrowej.
Projekt Programu Polskiej Energetyki Jądrowej zostanie powinien zostać przyjęty przez Radę Ministrów do 30 czerwca 2011 r.
Ministerstwo Gospodarki zleciło przygotowanie Prognozy Oddziaływania na Środowisko Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Ponad 1100-stronicowy dokument wraz załącznikiem lokalizacyjnym został pod koniec grudnia 2010 r. udostępniony do konsultacji społecznych.
13 maja 2011 r. Sejm uchwalił dwa kluczowe akty prawne dla energetyki jądrowej w Polsce: nowelizację ustawy Prawo Atomowe oraz ustawę o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących. Obie ustawy zostały podpisane przez prezydenta w czerwcu 2011 r.
![]() |
| Harmonogram budowy pierwszego bloku pierwszej elektrowni jądrowej (grafika pochodzi z materiałów prasowych PGE S.A.) |
Prezes PGE, Tomasz Zadroga, stwierdził we wrześniu 2009 r. w jednym z wywiadów, że PGE może prowadzić działania szybciej niż przewidują to terminy harmonogramu. Jego zdaniem Harmonogram wyznacza jedynie terminy ostatecznego wykonania określonych działań.
PGE od kilku lat przygotowywała się do budowy pierwszych elektrowni jądrowych w Polsce. 28 grudnia 2009 r. utworzyła spółkę - córkę o nazwie PGE Energia Jądrowa. Firma chce utworzyć konsorcjum do budowy i eksploatacji pierwszych elektrowni, w którym będzie mieć 51% udziałów (pakiet kontrolny). Jako potencjalnych kandydatów wymienia się takie firmy jak:
Nie zapadła jeszcze decyzja ilu będzie udziałowców w konsorcjum (dwóch czy więcej). Dołączyć mogą też polscy wielcy odbiorcy energii elektrycznej - KGHM i Orlen, którzy wyrażali już zainteresowanie inwestowaniem w energetykę jądrową.
Spółka celowa do budowy pierwszej elektrowni została powołana 28 stycznia 2010, pod nazwą EJ1 sp. z.o.o. Zajmie się ona bezpośrednim przygotowaniem procesu inwestycyjnego, przeprowadzi badania lokalizacyjne oraz uzyska wszelkie niezbędne decyzje, warunkujące budowę elektrowni jądrowej. Spółka odpowiada także za wybór partnera lub partnerów, z którymi stworzy konsorcjum do budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.
PGE podpisało memoranda o współpracy z kilkoma dużymi firmami zajmującymi się projektowaniem, budową lub eksploatacją elektrowni jądrowych:
W lutym 2011 r. spółka PGE EJ1 ogłosiła dwa duże przetargi związane bezpośrednio z budową pierwszej elektrowni jądrowej:
13 czerwca 2011 r. portal WNP.pl poinformował, że amerykańska firma CH2M Hill doradza PGE w przygotowaniach organizacyjnych do realizacji projektu budowy elektrowni jądrowych. Firma udziela wsparcia spółce EJ1 sp. z o.o. w pracach związanych z uszczegółowieniem kryteriów lokalizacyjnych dla elektrowni jądrowych, a także określeniem zakresu prac inżyniera kontraktu (tzw. owner's engineer) oraz wykonawcy badań lokalizacyjnych i środowiskowych. Wybór firmy CH2M Hill dokonany został na podstawie Regulaminu Udzielania Zamówień w PGE Energia Jądrowa. CH2M Hill zapewnia wsparcie merytoryczne PGE w dwóch bardzo ważnych postępowaniach - chodzi o wybór doradcy na wybór lokalizacji elektrowni jądrowej i na postępowanie dotyczące wyboru inżyniera kontraktu. To są postępowania o wielkiej skali, bardzo odpowiedzialne i wiążą się z dużymi zobowiązaniami finansowymi PGE. W oparciu o doradztwo w tych dwóch sprawach będą zapadały decyzje kluczowe dla rozwoju energetyki jądrowej - ocenia przedstawiciel jednej z firm doradczych. (WNP.pl)
Doradcą finansowym PGE został KPMG, który ma pomagać w zoptymalizowaniu finansowania budowy elektrowni atomowej. (zob. WNP.pl)
Budowa kolejnych elektrowni atomowych możliwa będzie także w oparciu o tzw. model fiński, czyli poprzez konsorcjum wielkich odbiórców energii elektrycznej w Polsce - w takim scenariuszu energia z elektrowni będzie sprzedawana po kosztach udziałowcom, a ewentualne nadwyżki będą sprzedawane z zyskiem na giełdzie energii elektrycznej.
PGE planuje sfinansować budowę elektrowni wyłącznie ze źródeł zewnętrznych, w tym kredytów bankowych. Kredyt ma zostać spłacony w ciągu 15 lat.
W maju 2011 prezes PGE Tomasz Zadroga powiedział dziennikarzom, że budowa pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej może być tańsza niż wcześniej szacowano, ponieważ po awarii elektrowni w Fukushimie "znacząco zmalał popyt na tego typu urządzenia i dostawcy poszukują teraz potencjalnych klientów". Polska szacuje koszty budowy siłowni na ok. 10 mld euro. (http://energetyka.wnp.pl/zadroga-budowa-silowni-jadrowej-w-polsce-moze-byc-tansza-niz-zakladano,141208_1_0_0.html) Z kolei dyrektor spółki EJ1 sp. z o.o. Marcin Ciepliński zauważył, że również ze względu na awarię w Fukushimie budowa pierwszego bloku może się rozpocząć później niż planowano ze względu na konieczność wprowadzenia zmian w planach postępowania awaryjnego. (http://energetyka.wnp.pl/energetyka_atomowa/przygotowania-do-budowy-elektrowni-atomowej-w-polsce-moga-byc-dluzsze,140861_1_0_0.html)
19 kwietnia 2010 r. o planach budowy swojej elektrowni jądrowej poinformowała grupa Enea S.A. Ewentualna elektrownia Enei miałaby mieć mniejszą moc od tej planowanej przez PGE; miałaby dwa bloki po około 1000 lub 1200 MW każdy. Koszt jej wybudowania szacowany jest na około 16 mld zł. Zakładane lokalizacje to Klempicz lub Kozienice.
1 czerwca 2010 r. zainteresowanie energetyką jądrową wyraził również Tauron S.A., który oświadczył, że będzie chciał objąć 49% udziałów w spółce budującej pierwszą elektrownię jądrową. W grudniu 2010 r. prezesi KGHM i Tauronu poinformowali o planach wspólnej budowy elektrowni atomowej
(zob. http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/474241,kghm_i_tauron_chca_zbudowac_w_polsce_elektrownie_atomowa.html)
Polskie firmy mogą i powinny uczestniczyć w jak największym zakresie w programie budowy elektrowni jądrowych w Polsce. W Programie Polskiej Energetyki Jądrowej znajduje się zapis mówiący, że Minister właściwy ds. gospodarki opracuje efektywny system wspierania przygotowań polskich przedsiębiorstw do udziału w budowie OEJ. Program przewiduje konkretne działania na rzecz udziału polskiego przemysłu:
a) Ocena potrzeb
Inwestor i/lub jego bezpośredni dostawca technologii jądrowej określą listę produktów i usług, których wykonanie może być zlecone przedsiębiorstwom krajowym. Lista ta jest wynikiem znajomości czynników obiektywnych i elementów zależnych od warunków lokalnych (lokalizacja, warunki atmosferyczne, geologia, poziom reprezentowany przez wykonawców itp.). Zlecenia firmom krajowym nie będą ograniczone do dziedzin technicznych. Mogą one również obejmować usługi prawne i regulacyjne, organizacyjne, projektowe, transportowe, logistyczne, itp.
b) Ocena możliwości przemysłu krajowego i rodzimych usług
Inwestor lub jego bezpośredni dostawca technologii ogłoszą wspomnianą powyżej listę produktów i usług, których wykonanie może być zlecone przedsiębiorstwom krajowym w celu pozyskania deklaracji przedsiębiorstw krajowych udziału w budowie OEJ. Następnie zweryfikują otrzymane zgłoszenia pod kątem stanu technologicznego, kompetencyjnego i organizacyjnego. Kolejnym krokiem będzie analiza przedsiębiorstw, które wykazały takie zainteresowanie w celu ustalenia możliwości produkcyjnych lub realizacji usług. Firmy na odpowiednim poziomie będą mogły rozpocząć proces uzyskania akredytacji poprzez dokonanie koniecznych zmian w organizacji, wdrożenie systemów kontroli jakości, przyswojenie nowych technologii, zwiększenie potencjału produkcyjnego, obniżenie kosztów własnych, itp. Analiza winna także wskazać na koszty niezbędnych do przeprowadzenia zmian.
c) Akredytacja
Zainteresowane firmy po zakończeniu procesu dostosowawczego otrzymają akredytację inwestora. Zakres akredytacji zależny będzie od przeprowadzonego procesu dostosowawczego oraz proponowanego przez przedsiębiorstwo obszaru jego aktywności. Akredytacja będzie ważna przez ściśle określony czas. Istnieje moŜliwość akredytacji kaskadowej: wykonawca autoryzuje głównego podwykonawcę (już posiadającego akredytację) do akredytowania innych poddostawców. Inwestor może także wybrać jednego partnera krajowego, któremu da prawo dobierania sobie podwykonawców. Zasadą akredytacji jest zachowanie najściślejszych reguł bezpieczeństwa. Z tego powodu uzyskanie akredytacji np. do produkcji podzespołów bezpośrednio dla części jądrowej elektrowni („wyspy jądrowej”) jest procesem trudnym, długotrwałym i kosztownym.
d) Analiza końcowa
Pełny zbiór danych o potrzebach i o przedsiębiorstwach krajowych jest podstawą do końcowej analizy możliwości wykorzystania przemysłu krajowego w Programie PEJ. W jej wyniku w posiadaniu inwestora będą następujące informacje:
• lista konkretnych przedsiębiorstw, zainteresowanych programem i mogących zapewnić odpowiednią jakość produktów i usług,
• harmonogram działań akredytacyjnych dotyczących wykorzystania konkretnych dostawców produktów i usług,
• opracowanie wytycznych w zakresie wykorzystania wybranych krajowych producentów i dostawców usług.
Polskie firmy już od kilku lat uczestniczą w budowie zagranicznych elektrowni jądrowych lub produkcji komponentów do nich:
Zainteresowanie udziałem w budowie elektrowni jądrowych wyraziły największe firmy polskiego sektora budowlano-montażowego. Prezes Mostostalu Warszawa S.A., Jarosław Popiołek, stwierdził w wywiadzie dla portalu Wirtualny Nowy Przemysł, że nie ma możliwości, w której organizacja posiadająca odpowiedni know-how z zakresu energetyki jądrowej, mogłaby podjąć się takiego przedsięwzięcia, bez aktywnego i podmiotowego udziału czołowych przedstawicieli krajowego rynku budowlanego. Również prezes Polimexu-Mostostalu S.A. wyraził przekonanie, że konsorcjum polskich firm będzie w stanie wykonać większość prac przy budowie pierwszej polskiej elektrowni atomowej. W kwietniu 2011 r. Polimex Mostostal podpisał z Arevą porozumienie o współpracy w zakresie budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej.
Obecnie w fazie tworzenia jest klaster Europolbudatom, który skupia polskie firmy działające lub zamierzające działać w sektorze jądrowym w Polsce i na świecie (zob. artykuł na WNP.pl).
Producenci reaktorów podpisali porozumienia o współpracy z kilkoma polskimi firmami:
W poprzednim programie energetyki jądrowej w Polsce (realizowanym w latach 80-tych) uczestniczyło bardzo wiele polskich przedsiębiorstw. Polski przemysł produkował prawie wszystkie urządzenia dla naszych budowanych elektrowni jądrowych (z wyjątkiem zbiornika ciśnieniowego reaktora i wytwornic pary dla pierwszych dwóch bloków, które wyprodukowały zakłady Skoda w ówczesnej Czechosłowacji).
Zob. Elektrownia Jądrowa "Żarnowiec"
Zobacz też: Plany energetyki jądrowej w PRL
26 listopada 2011 r. PGE S.A. poinformowała, że wybrała 3 potencjalne lokalizacje pod pierwszą elektrownię jądrową o mocy co najmniej 3000 MWe netto (2 lub 3 bloki energetyczne):
![]() |
| Potencjalne lokalizacje pod pierwszą elektrownię jądrową, wybrane przez PGE. Do końca 2013 r. zostanie ostatecznie wybrana jedna z nich. |
Przez kolejne dwa lata we wskazanych lokalizacjach prowadzone będą szczegółowe badania lokalizacyjne i środowiskowe. Wyniki tych badań pozwolą wskazać lokalizację docelową. Wybór potencjalnych lokalizacji poprzedzony został wielomiesięcznymi badaniami uwzględniającymi m.in. takie czynniki jak właściwości terenu, dostępność wody chłodzącej, środowisko przyrodnicze czyli na przykład położenie względem parków narodowych czy obszarów Natura 2000, obecne zagospodarowanie terenu oraz logistykę i infrastrukturę czyli bliskość energetycznych sieci przesyłowych, sieci drogowych i kolejowych.
Przy wyborze potencjalnych lokalizacji PGE korzystała m.in. z opracowania wykonanego na zlecenie Ministerstwa Gospodarki w 2009 r.
Zasoby konwencjonalne
Obecnie w naszym kraju nie pracuje żadna kopalnia uranu (zob.: Wydobycie uranu w Polsce do 1973 r.). Jednak posiadamy pewne zasoby, których ewentualne wydobycie wraz ze wzrostem ceny tego surowca na światowym rynku mogłoby być opłacalne. Złoża rudy uranowej w Polsce zawierają od 250 do 1100 ppm [1 ppm = 1 część na milion = 1 gram na tonę] uranu, podczas gdy bardzo dochodowe kopalnie wykorzystują rudę o zawartości 300 ppm (np. Rossing w Namibii), a nawet 126 ppm (Trekkopje w Namibii). Złoża uranu eksploatowane w latach 50-tych zawierały typowo około 2000 ppm.
![]() |
| Zasoby uranu na terenie Polski oraz potencjalne lokalizacje pod budowę składowiska odpadów promieniotwórczych (nisko- i średnioaktywnych). Mapę dla IEA POLATOM wykonał kartograf mgr Michał Sztorc. Kliknij by powiększyć lub kliknij tutaj by obejrzeć mapę w dużej rozdzielczości. |
Wg przedstawionego w październiku 2008 referatu szwajcarskiego prof. Prassera [Prasser H.M.: Are the sources of uranium big enough for the nuclear energy industry? In: NUCLEAR ENERGY IN POLAND: Opportunity or necessity? Oct. 20 – 21, 2008, Warszawa, Poland.], w skali całej Polski łączne zasoby rozpoznane i prawdopodobne to około 100 000 ton uranu naturalnego, a więc dość dla każdego przewidywalnego programu nuklearnego w naszym kraju. Łącznie zasoby zidentyfikowane wynoszą:
∑ = 7270 t U co wystarczy na ponad 45 lat pracy reaktorów LWR o mocy 1000 MWe,
a zasoby prognozowane to:
∑ ≈ 100 000 t U co wystarczy na ponad 625 lat pracy reaktorów LWR o mocy 1000 MWe.
W chwili obecnej wydobycie tego uranu byłoby nieopłacalne, bo tańszy uran możemy kupić z wielu krajów, np. z Australii, Kanady czy Namibii, ale w dyskusji aspektów strategicznych warto zdawać sobie sprawę, że Polska może mieć własny uran. Wielkość składowej uranowej w cenie elektryczności z EJ jest mała, około 0,15 centa/kWh, a więc 0,5 grosza/kWh, przy koszcie wytwarzania energii elektrycznej ok. 15 gr/kWh. Nawet podwojenie czy potrojenie kosztu uranu nie spowoduje więc zauważalnego wzrostu ceny energii elektrycznej pochodzenia nuklearnego.
Zasoby rudy uranowej w Polsce (zasoby prognozowane są na głębokości większej niż 1000 m) wg OECD NEA Red Book, 2008:
| Region |
Zasoby zidentyfikowne | Zasoby prognozowane | Zawartość uranu w rudzie |
| ton U nat. | ton U nat. | ppm | |
| Rajsk (woj. podlaskie, powiat bielski) | 5320 | 88 850 | 250 |
| Okrzeszyn (woj. dolnośląskie, powiat kamiennogórski) | 940 | ? | 500-1100 |
| Grzmiąca (woj. dolnośląskie) | 790 | ? | 500 |
| Wambierzyce (woj. dolnośląskie, powiat kłodzki) | 220 | 2 000 | 236 |
| Rejon przybałtycki | ? | 10 000 | ? |
| Razem | 7270 t ⇒ > 45 lat pracy EJ 1000 MW |
100 000 t ⇒ > 625 lat pracy EJ 1000 MW |
|
Nasze złoża należą wprawdzie do ubogich, ale niektóre z nich (Wambierzyce, Grzmiąca, Okrzeszyn) mają szczególną zaletę. Są to złoża pokładowe, o w miarę jednolitym charakterze, co umożliwia ich w miarę regularną eksploatację przez dziesiątki lat [http://www.redbor.pl/wyprawy/artykuly/uran.htm].
Złożami w okolicach Kowar interesuje się australijska firma Wildhorse Energy specjalizująca się w poszukiwaniach i wydobyciu uranu.
Zasoby uranu w złożach miedzi
![]() |
| Uran można pozyskiwać jako produkt uboczny ze złóż miedzi w rejonie Lubin-Sieroszowice |
Ponadto uran można uzyskiwać jako produkt uboczny przy wydobyciu innych minerałów. Jedna z największych na świecie kopalń uranu, Olympic Dam w Australii, jest przede wszystkim kopalnią miedzi. Uran jest domieszką do złóż miedzi o zawartości 0,02%w rudzie, to jest 200 ppm [BHP Billiton outlines Olympic Dam grand plans WNN, 06 November 2008] (wydobywa się tam również złoto i srebro). W Polsce także możliwy jest odzysk uranu występującego jako domieszka do pokładów miedzi w rejonie Lubin-Sieroszowice. Zawartość uranu w rudzie wynosi tam ~ 60 ppm, przy zawartości miedzi 2%. Całkowite zasoby rudy to 2400 mln ton, miedzi 48 mln ton, a uranu 144 000 ton. Stanowi to ekwiwalent ~ 900 GWe-lat, które można uzyskać z tych zasobów w elektrowniach jądrowych, przy wkładzie energii mniejszym niż 5% energii uzyskiwanej w tych elektrowniach. Dodatkową zaletą byłaby redukcja radioaktywności w odpadach z oczyszczania miedzi.
Obecna roczna produkcja w zagłębiu Lubin Sieroszowice wynosi ~ 569 000 ton Cu, a ilość uranu zrzucana na hałdy to ~ 1 700 t/a. Stanowi to rocznie ekwiwalent paliwa dla 10 elektrowni jądrowych, o łącznej mocy 10 000 MWe.[Prasser H.M.: Are the sources of uranium big enough for the nuclear energy industry? In: NUCLEAR ENERGY IN POLAND: Opportunity or necessity? Oct. 20 – 21, 2008, Warszawa, Poland]
Uran w węglu
Uran zawarty jest również w węglu kamiennym i brunatnym. W 2008 roku grupa naukowców pod kierownictwem prof. Izabeli Bojakowskiej (kierownik Centralnego Laboratorium Chemicznego, członek Rady Naukowej Państwowego Instytutu Geologicznego oraz członek Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk) przebadała 147 próbek węgla kamiennego z 13 polskich kopalń ulokowanych w 3 zagłębiach (górnośląskie, dolnośląskie, lubelskie). Wyniki przedstawia poniższa tabela:
| Zawartość uranu (mg/kg lub ppm) | Górnośląskie Zagłębie Węglowe | Dolnośląskie Zagłębie Węglowe | Lubelskie Zagłębie Węglowe |
| minimalna | 0,1 | 0,4 | 0,2 |
| maksymalna | 8,5 | 3,1 | 8,3 |
| średnia | 1,9 | 1,9 | 2,2 |
źródło: Bojakowska I., Lech D., Wołkowicz S., 2008, Uran i tor w węglach kamiennych i brunatnych ze złóż polskich. Gospodarka Surowcami Mineralnymi t. 24, z. 2/2, s. 53-65. Zbadano 112 próbek węgli z GZW, 6 z DZW i 29 z LZW. Węgle z GZW pochodziły z kopalń: Janina, Silesia, Jaworzno, Siersza, Brzeszcze, Krupiński, Halemba, Jas-Mos, Anna, Marcel i Gliwice. Węgiel z DZW pochodził z nieczynnej już kopalni Nowa Ruda a węgiel z LZW z kopalni Bogdanka. Wyniki dla DZW nie są reprezentatywne z powodu małej ilości próbek oraz dlatego, że nie badano węgli z pokładów radwanickich, które znane są z wysokiej zawartości uranu.
Odzyskiwanie uranu z popiołu węglowego
Należy jeszcze wspomnieć o zasobach uranu zawartych w popiole węglowym zalegającym na hałdach przy elektrowniach węglowych. Obecnie kanadyjska firma Sparton Resources rozwija metodę pozyskiwania uranu właśnie tą drogą, przy czym pilotażowy program prowadzony jest w Chinach. Wstępne wyniki badań są bardzo obiecujące i można się zastanawiać, czy pozyskiwanie uranu z elektrownianych odpadów trafi kiedyś również do Polski. W Polsce także prowadzono kiedyś prace badawcze w tej dziedzinie.
Program Polskiej Energetyki Jądrowej uwzględnia rozpoznawanie i poszukiwanie zasobów uranu na terytorium Polski. Rozpoznanie złóż prowadzone jest od maja 2009 r. i zakończy się w grudniu 2012 r. Przetarg na opracowanie dokumentacji na podstawie wyników prac geologiczno-poszukiwawczych z lat wcześniejszych, zorganizowany przez Ministerstwo Środowiska, wygrała firma konsultingowa WS Atkins Polska. Wyniki analiz mają być znane do końca 2010 r. Instytut Chemii i Techniki Jądrowej w Warszawie wraz z Państwowym Instytutem Geologicznym wykonuje obecnie projekt Analiza możliwości pozyskiwania uranu dla energetyki jądrowej z zasobów krajowych, w ramach którego badane są możliwości pozyskiwania uranu ze złóż konwencjonalnych i niekonwencjonalnych zlokalizowanych w naszym kraju (więcej informacji: IChTJ - Pracownia Procesów Membranowych).
Udziały polskich firm w zagranicznych kopalniach uranu
W kwietniu 2011 r. Areva zaproponowała polskim firmom objęcie udziałów w swoich kopalniach uranu w RPA, Kanadzie, Kazachstanie i Australii. Objęcie udziałów w kopalniach może zagwarantować bezpieczeństwo dostaw uranu do polskich elektrowni jądrowych.
Niezależnie od tego czy będziemy mieć elektrownie atomowe czy też nie, musimy zbudować nowe składowisko odpadów promieniotwórczych. Istniejące składowisko odpadów w Różanie wkrótce będzie zapełnione (zebrało odpady promieniotwórcze z całej Polski z ostatnich 50 lat), poza tym nie nadaje się do umieszczenia w nim odpadów wysokoaktywnych (choć tych będzie bardzo niewiele jeśli wypalone paliwo z elektrowni będzie poddawane recyklizacji). Dlatego konieczne jest wyznaczenie lokalizacji dla nowego składowiska. Po przeprowadzeniu wstępnych badań eksperci Państwowej Agencji Atomistyki wytypowali 5 miejscowości:
W Łaniętach, Damasławku i Kłodawie znajdują się wsady solne, które są najbardziej odpowiednie do umieszczania odpadów promieniotwórczych. W Jarocinie i Pogorzeli znajdują się pokłady iłowe, które również umożliwiają lokalizację w tym miejscu takiego obiektu.
PAA wyznaczyła też lokalizacje zapasowe w okolicach Suwałk:
Program Polskiej Energetyki Jądrowej stwierdza, że najpilniejszym zadaniem w zakresie gospodarki odpadami promieniotwórczymi, w związku z zapełnieniem KSOP w Różanie, jest budowa nowego składowiska odpadów nisko- i średnioaktywnych. W zakresie lokalizacji składowiska nisko- i średnioaktywnych odpadów promieniotwórczych, wystąpiono do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o wprowadzenie tych prac do Planu Funduszu, poczynając od 2010 r. Firma do ich realizacji zostanie wybrana w 2010 roku. Prace te obejmować będą analizę wyników dotychczasowych opracowań. Dokonana zostanie też reinterpretacja archiwalnych materiałów geofizycznych dla tych lokalizacji. Na podstawie powyższych analiz wyznaczone zostaną 3 optymalne lokalizacje składowiska odpadów promieniotwórczych. Dla wytypowanych lokalizacji przewiduje się prowadzenie szczegółowych badań, które ostatecznie doprowadzą do ustalenia jednej konkretnej lokalizacji składowiska nisko- i średnioaktywnych odpadów promieniotwórczych, co planowane jest w roku 2013. Po wyborze lokalizacji prowadzone będą prace projektowe i budowlane, tak aby najpóźniej w 2020 roku nowe składowisko było już gotowe. Jest to o tyle istotne, że wprowadzenie energetyki jądrowej będzie się wiązało z powiększeniem skali działań w zakresie składowania odpadów nisko- i średnioaktywnych.
Praca w elektrowni jądrowej (i generalnie w całym przemyśle jądrowym) wymaga znacznej liczby wysoko wykwalifikowanej kadry. Do pracy w elektrowniach jądrowych potrzebni są ludzie z różnym wykształceniem. Pierwsza grupa to inżynierski personel techniczny, po takich kierunkach studiów jak:
Druga grupa to absolwenci szkół technicznych o profilach elektrycznych, elektronicznych, energetycznych, nukleonicznych, informatycznych itp. jako specjaliści niższego szczebla lub wykwalifikowani robotnicy:
Trzecią grupę stanowią pracownicy administracyjni, którzy ukończyli takie kierunki studiów jak:
oraz osoby po innych kierunkach, które uzupełniły swoje wykształcenie odpowiednimi studiami podyplomowymi na kierunkach zbliżonych do wyżej wypunktowanych.
Ostatnia grupa to pracownicy fizyczni do prostych prac np. sprzątanie, straż przemysłowa.
Do tego należy doliczyć miejsca pracy w firmach produkujących urządzenia i świadczących usługi dla elektrowni jądrowych, które już w tej chwili funkcjonują w Polsce oraz powstaną po rozpoczęciu budowy i jej późniejszej eksploatacji. Pracę można znaleźć także w instytutach badawczych i administracji państwowej (np. w dozorze jądrowym i dozorze technicznym), zajmujących się energetyką jądrową.
W takich krajach jak USA, Finlandia, Japonia, Korea Pd., Szwecja Czechy, Słowacja, Belgia i innych, miejsca pracy w energetyce jądrowej są z reguły dobrze płatne, stabilne i dają możliwość rozwoju zawodowego.
Wszyscy pracownicy przechodzą specjalne przeszkolenie do pracy w obiektach posiadających źródła promieniowania jonizującego (przeszkolenie z zakresu BHP, ochrony radiologicznej, postępowania w sytuacjach awaryjnych itp.)
W amerykańskich EJ średnio na jeden blok 1000 MWe przypada następujący personel:
| Typy stanowisk | Liczba zatrudnionych |
| Inżynierowie budowlani | 5 |
| Inżynierowie informatycy, elektrycy i elektronicy | 20 |
| Inżynierowie mechanicy | 15 |
| Inżynierowie jądrowi | 25 |
| Inżynierowie projektanci i utrzymania obiektu | 30 |
| Operatorzy systemu sterowania i wyposażenia | 75 |
| Technicy chemicy | 20 |
| Technicy utrzymania ruchu | 135 |
| Technicy ochrony radiologicznej i gospodarki odpadami promieniotwórczymi | 35 |
| Personel ochrony fizycznej | 70 |
| Personel szkoleniowy | 35 |
| Pozostały personel | 335 |
| Ogółem | 800 (+/-300) |
Czas kształcenia inżynierów jądrowych wynosi 4-6 lat, operatorów reaktora 2-4 lat.
Obecnie w naszym kraju istnieją już kierunki/specjalności studiów ściśle związane z energetyką jądrową - więcej w dziale STUDIA "JĄDROWE" W POLSCE
Niestety, w chwili obecnej w Polsce brakuje specjalistów w dziedzinie energetyki jądrowej. Większość z nich aktywnie pracowała w czasie budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu (w latach osiemdziesiątych XX wieku) i są teraz w wieku emerytalnym albo się do niego zbliżają. Z problemem tym ma do czynienia nie tylko Polska, ale też inne kraje pragnące rozwijać energetykę jądrową od podstaw czy nawet posiadające funkcjonujący sektor energetyki jądrowej. Zainteresowanie znacznej liczby krajów szkoleniem kadr dla energetyki jądrowej, ze względu na ograniczone możliwości szkoleniowe cały ten proces utrudni. Obecnie, polskie ośrodki naukowe uaktywniają się we wspieraniu realizacji nowych inicjatyw mających na celu rozwój edukacji i badań jądrowych.
Po oszacowaniu potrzeb kadrowych energetyki jądrowej w Polsce zostanie opracowany przez ministra właściwego ds. gospodarki Plan rozwoju zasobów ludzkich, który powinien zostać przyjęty do końca 2011 roku. W celu realizacji tego Planu podjęte zostaną działania w kierunku rozwinięcia infrastruktury w obszarze kształcenia kadr. Jednym z rozwiązań będzie modyfikacja i modernizacja istniejącej infrastruktury w szkołach zawodowych, średnich i wyższych. W Planie uszczegółowione zostaną zadania do realizacji i środki do ich osiągnięcia. Będzie on uwzględniał potrzeby administracji i wszelkich państwowych służb, szkół, uczelni i zaplecza badawczo - rozwojowego oraz przedsiębiorców. Plan wyznaczy niezbędne kwalifikacje oraz ilość specjalistów niezbędnych na każdym etapie realizacji Programu. Będzie on uwzględniał ewentualne zagrożenia w realizacji określonych w nim wskaźników i zostanie skonsultowany ze światem nauki i przedsiębiorcami.
Jednym z narzędzi, które można wykorzystać już teraz jest realizowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego program kierunków zamawianych. Jednym z takich kierunków jest energetyka, co umożliwia wsparcie finansowe uczelni otwierających studia pierwszego lub drugiego stopnia w tej specjalizacji. Celowe jest podjęcie działań dla uszczegółowienia tego priorytetu w kierunku energetyki jądrowej.
Zobacz też: Kadry dla energetyki jądrowej do 1990
Poza kształceniem kadr konieczna jest też promocja wiedzy o energetyce jądrowej w społeczeństwie (np. poprzez programy TV, audycje radiowe, strony internetowe, pokazy, wystawy) i edukacja młodzieży (przygotowanie podręczników i innych materiałów szkoleniowych oraz włączenie wiedzy o energetyce jądrowej do programów szkół wszystkich typów, a także uczelni wyższych o odpowiednich kierunkach, zwłaszcza technicznych i medycznych, wydanie materiałów popularno-naukowych w różnej formie na temat energetyki jądrowej, technologii jądrowych, wpływu elektrowni jądrowych na zdrowie i środowisko, ochrony radiologicznej, z uwzględnieniem specyfiki każdej z grup odbiorców.
Ministerstwo Gospodarki uruchomiło 3 sierpnia 2010 r. przetarg na opracowanie koncepcji i zrealizowanie kampanii informacyjnej dotyczącej energetyki jądrowej. Do końca 2012 r. planowane jest wydatkowanie na ten cel 20 mln zł.